Wprowadzając „Off-White Colors” - paletę 140 bardzo jasnych odcieni w latach 80-tych Benjamin Moore nie przypuszczał, że wyznaczy długofalowy, praktycznie stały kierunek w kolorystycznym projektowaniu wnętrz.

Biały czy jasno-szary?
Budynek White House wcale nie jest biały. W 1814 roku, po spaleniu przez Brytyjczyków, pomalowano go na kolor jasno-szary. Biel ma wiele odcieni pośrednich, dlatego tak chętnie wykorzystywana jest w architekturze. Z tego samego powodu, niekiedy trudno zdefiniować jej faktyczny odcień. I to ta właściwość jest najbardziej fascynująca w całej zabawie z „bielami”. Ponadczasowa paleta 140 odcieni z kolekcji „Off-White Colors”, ekskluzywnej, amerykańskiej marki Benjamin Moore, cieszy się niezmienną popularnością oraz pełnym uznaniem wśród klientów nie ulegających chwilowym modom.

Niewinność, prostoduszność, młodość, szczerość i czystość. Te określenia najlepiej opisują towarzyszącą nam od urodzenia biel. Elegancka, z natury wyrafinowana i jednocześnie najbardziej uniwersalna paleta „Off-White Colors” to zestawienie delikatnych odcieni bieli w różnych tonacjach. Tutaj nawet najmniejsze niuanse mają znaczenie. Paleta tworzy cichy, spokojny i przytulny klimat wnętrz, a w nasyconych kolorystycznie przestrzeniach stanowi doskonałą przeciwwagę.
Ciepłe czy zimne? Bogactwo „Off-White Colors”
Wbrew pozorom gama jasnych odcieni pokrewnych bieli zapewnia ogromne możliwości kolorystyczne.
Skąd takie bogactwo najbardziej subtelnych odcieni dostrzegane przez człowieka? Badania dowodzą, że ludzkie oko przeciętnie rozróżnia 3 miliony kolorów, a szczególnie wrażliwe na bodźce estetyczne może wykryć nawet 7 milionów. Odcienie z palety „Off-White Colors” marki Benjamin Moore możemy podzielić na dwie grupy – ciepłe i zimne.

W drugiej rodzinie biel urozmaicają miętowe zielenie lub odcienie niebiesko-szare, jak na przykład: white diamond OC-61, serbing white OC-137, cloud cover OC-25, balboa mist OC-27, glacier white OC-37. Kolory te wnoszą powiew chłodu i wywołują wrażenie większej przestrzeni.

REKLAMA:
REKLAMA:
REKLAMA:
Źródło: Benjamin Moore