Gdy przez okna zagląda mróz, a dni są znacznie krótsze od nocy, jednym z najlepszych sposobów na stworzenie przytulnej atmosfery w domu jest odpowiedni dobór koców – zarówno z myślą o codziennym komforcie, jak i estetyce wnętrza. W jaki sposób dobierać koce, by przebywanie w czterech ścianach zimą było jeszcze przyjemniejsze?

Koc – detal, który buduje atmosferę
Choć koc kojarzy się przede wszystkim z praktycznym dodatkiem na chłodne miesiące, ma on również rolę istotnego elementu aranżacji wnętrza, pozwalając na szybką zmianę klimatu mieszkania bez kosztownych remontów czy wymiany mebli. Rzucony niedbale na sofę, ułożony na fotelu czy u stóp łóżka – potrafi całkowicie odmienić odbiór każdego naszego kąta. Co ważne, jeden koc może dodać danej przestrzeni nieco elegancji, inny luzu, a jeszcze inny zimowego charakteru.
– Bardzo często chowamy stertę koców „na zapas” do szafy. Warto jednak wyjąć część z nich na stałe, aby były łatwo dostępne dla każdego domownika czy gościa. Szkoda ukrywać je w szufladach – szczególnie te o ciekawych wzorach, kolorach czy strukturze. Traktujmy je w tym wypadku jako element wystroju i dbajmy o to, by były dobrze widoczne – podkreśla dekoratorka związana z marką KiK. – Pamiętajmy, że koc nie musi być złożony w idealną kostkę – lekko niedbałe ułożenie wygląda dużo bardziej naturalnie – szczególnie w salonie, który ma być miejscem do odpoczynku, a nie ekspozycją. Uwzględnienie koca w wystroju sprawia, że całość nabiera miękkości i domowego charakteru, a przestrzeń sprawia wrażenie bardziej przytulnej i komfortowej – dodaje.

Materiał ma znaczenie
Z perspektywy użytkowej warto podzielić koce na te „praktyczne” oraz bardziej ozdobne. Te pierwsze powinny być miękkie i ciepłe, a także łatwe w praniu. Te nieco bardziej dekoracyjne mogą być cieńsze - w tym wypadku najlepiej sprawdzają się modele o wyraźnej strukturze: plecione, futrzaste, z ciekawym, grubszym splotem lub frędzlami. Dodają one wnętrzu głębi, a zimą wizualnie ocieplają przestrzeń – nawet gdy jest ona bardzo prosta lub nowoczesna.
– Wybór koca powinien wynikać przede wszystkim z miejsca, w którym będzie używany oraz z jego przeznaczenia. Grube, miękkie koce z polaru, mikrofibry czy wełny są idealne na kanapę – do codziennego użytku, gdy chcemy się pod nimi zagrzać tonąc w ulubionej książce bądź serialu. Dekoracyjne, lżejsze modele dobrze wyglądają na łóżku w sypialni lub fotelu w domowym biurze – mówi ekspertka. – Warto też zwrócić uwagę na proporcje – większy koc dobrze wygląda na dużej sofie, a mniejszy na krześle.


Kolory i wzory w dialogu z wnętrzem
Zimą kolory we wnętrzu jeszcze bardziej nabierają na znaczeniu. Neutralne bazy – biele, beże, szarości, kremy mogą zyskać ciekawą głębię i charakter właśnie dzięki dodatkowi takiemu jak koc – to jeden z najprostszych sposobów na ich przełamanie. W takich stonowanych przestrzeniach świetnie sprawdzają się koce w odcieniach butelkowej zieleni, czekoladowego brązu, bordo, granatu czy karmelu. Do ciemniejszych ścian warto dobrać jaśniejsze odcienie materiału, a w aranżacjach skandynawskich i naturalnych najlepiej postawić na kolory ziemi i subtelne wzory.
– Kluczowe jest to, by koc w jakiś sposób nawiązywał lub kontrastował (zależnie od koncepcji) ze ścianami oraz innymi elementami dekoracyjnymi: zasłonami, poduszkami, dywanem czy nawet ceramiką. Dzięki temu całość wygląda znacznie ciekawiej i bardziej przemyślanie. Dodatkowo, jeśli lubimy wzorzyste tekstylia, wybierzmy klasyczną kratę, delikatną geometrię lub florystyczne kształty – to ponadczasowe wybory np. do salonu czy sypialni. Dobrym sposobem jest też trzymanie się jednej palety kolorów, ale różnicowanie materiałów i faktur – radzi specjalistka.
Mniej dodatków, więcej efektu
Przytulność nie polega na zastawianiu mieszkania dekoracjami. Kluczem jest przemyślane łączenie faktur – gładkich, mięsistych, cienkich i grubych – oraz kolorów. Bazą takiej kompozycji może być właśnie koc – do niego dobieramy pozostałe tekstylia, które razem tworzą spójną całość. Taki sposób aranżacji sprawia, że wnętrze wygląda nastrojowo, ale nie przytłacza.
– By stworzyć efekt „domowego azylu” bez wrażenia chaosu wystarczy kilka dobrze dobranych koców, zestawionych z poduszkami i dywanem o różnych fakturach, a także ciepłe, miękkie światło. To właśnie takie elementy tworzą przestrzeń, w której chce się spędzać czas. Co istotne, koce można zmieniać w zależności od nastroju, pogody, pory roku czy sposobu spędzania czasu – inne sprawdzą się podczas spokojnego wieczoru z kubkiem herbaty, a inne w weekend pełen gości. To elastyczność, której nie dają stałe elementy wyposażenia – zaznacza ekspertka.
Zimą dom staje się naszą bezpieczną przystanią – miejscem, w którym chcemy zwolnić, otulić się ciepłem i naprawdę odpocząć. Miękki koc idealnie wpisuje się w ten rytm: dodaje wnętrzu charakteru, a codziennym chwilom na kanapie czy w fotelu nadaje odrobinę przyjemnego luksusu.
KiK Textil Sp. z o.o. to firma działająca na rynku od 1994 roku. Na przestrzeni lat osiągnęła status jednej z wiodących sieci detalicznych na rynku europejskim. Kolebką sieci są Niemcy, ale jej koncept przyjął się już także na terenie Polski, Austrii, Holandii, Czech, Słowacji, Słowenii, Węgier, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Niderlandów, Bułgarii, Hiszpanii oraz Portugalii. Aktualnie pod szyldem KiK działa ponad 4 000 sklepów, w tym około 460 w Polsce. Misją KiK jest oferowanie produktów modnych i uniwersalnych w dobrej jakości, ale niskiej cenie. Poza szerokim wyborem tekstyliów dla kobiet, mężczyzn i dzieci w asortymencie KiK można znaleźć także dodatki do aranżacji wnętrz, akcesoria dla zwierząt i małe AGD.