Wynajem mieszkania to dziś nie tylko podpisanie umowy i przekazanie kluczy. Właściciele, którzy rozliczają media po swojej stronie, nierzadko dowiadują się o kosztach dopiero po otrzymaniu faktury. Jak zachować kontrolę nad zużyciem prądu bez konieczności regularnego sprawdzania licznika? Pomocą mogą być narzędzia pozwalające ustawić cele zużycia energii i otrzymywać powiadomienia o ich przekroczeniu.
Gdy rachunki stają się niewiadomą
Zmieniający się lokatorzy, różne tryby życia czy sposób korzystania ze sprzętów elektrycznych sprawiają, że zużycie energii w wynajmowanym mieszkaniu może znacząco różnić się z miesiąca na miesiąc. Właściciel, który wlicza prąd w czynsz lub rozlicza go po zakończeniu najmu, często poznaje rzeczywisty koszt dopiero po otrzymaniu faktury.
- Wysokie zużycie energii często ujawnia się dopiero na etapie rozliczenia i generuje znaczące, nieplanowane koszty. To nie zawsze kończy temat - może prowadzić do konieczności wyjaśnień, korekt rozliczeń, a w skrajnych przypadkach również do podejmowania formalnych lub prawnych kroków związanych z dochodzeniem należności – mówi Anna Pełdiak-Czub, Dyrektorka oddziału Wrocław Fundacji Inicjowania Rozwoju Społecznego. - Możliwie wczesne identyfikowanie odchyleń od typowego poziomu zużycia i dostęp do bieżących danych pozwala reagować szybciej, sprawdzić przyczyny - czy wynikają z użytkowania lokalu, czy np. z kwestii technicznych i ograniczyć konsekwencje - dodaje.

Powiadomienia zamiast kontroli - spokój po obu stronach
Kluczem jest dostęp do informacji we właściwym momencie, a nie po otrzymaniu rachunku za prąd. Ułatwia to podejmowanie decyzji: czy sytuacja wymaga reakcji, czy mieści się w normalnym zakresie użytkowania.
Taką funkcjonalność zapewniają dziś cyfrowe narzędzia do monitorowania zużycia energii, takie jak eLicznik - bezpłatne rozwiązanie Tauron Dystrybucja udostępniające dane pomiarowe i historię poboru. Dzięki niemu użytkownik może:
- śledzić bieżące zużycie energii,
- ustawić orientacyjne poziomy
- otrzymywać powiadomienia o ich przekroczeniu,
- analizować historię poboru.
Dzięki temu właściciel może szybko sprawdzić, czy wzrost zużycia wynika z normalnego użytkowania, czy np. z usterki sprzętu.
Jak strażnik energii działa w praktyce?
Korzystanie z tej funkcjonalności jest proste i można je rozpocząć w dowolnej chwili. W aplikacji eLicznik wystarczy rozwinąć menu i wybrać zakładkę „Strażnik”, przypisać go do konkretnego licznika oraz określić poziom zużycia energii dla wybranego okresu – dnia, tygodnia, miesiąca lub roku. Po zapisaniu ustawień system sam porównuje bieżące dane pomiarowe z przyjętym progiem i w momencie jego przekroczenia wysyła automatyczne powiadomienie na wskazany adres e-mail. W praktyce oznacza to, że informacja o nietypowo wysokim poborze pojawia się na tyle wcześnie, by można było sprawdzić jego przyczynę i ocenić, czy mieści się on w normalnym sposobie użytkowania lokalu.
- eLicznik daje spokój. Aplikacja pokazuje, ile prądu faktycznie zużywamy, a to ułatwia kontrolę kosztów, pozwala wcześniej wychwycić sytuacje, które mogłyby podnieść rachunek i reagować – mówi Renata Szczepaniak, rzeczniczka prasowa TAURON Dystrybucji.
Nowy standard w najmie
Monitorowanie zużycia energii staje się elementem szerszego podejścia do prowadzenia najmu - opartego na danych, przewidywalności i ograniczaniu ryzyka kosztowego. Zamiast czekać na rachunek, właściciel może wcześniej wychwycić niepokojące zmiany, ocenić, czy mieszczą się w normalnym użytkowaniu, uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek finansowych i prowadzić rozliczenia w sposób przewidywalny. W realiach rosnącej profesjonalizacji rynku najmu takie podejście przestaje być dodatkiem - staje się standardem odpowiedzialnego zarządzania nieruchomością.
