Wyczerpywanie się światowych zasobów kopalnych niesie za sobą postępujący wzrost cen paliw, takich jak węgiel, olej opałowy czy gaz. Szczególnie dotkliwie jest to widoczne w przypadku rachunków za ogrzewanie. Racjonalne staje się zatem poszukiwanie alternatywnych rozwiązań, które będą ekonomiczne dla inwestora i zarazem przyjazne dla środowiska naturalnego – takich jak wykorzystanie energii geotermalnej, pochodzącej z wnętrza Ziemi.

Ciepło z gruntu
Gruntowe pompy ciepła pobierają ciepło z ziemi na stosunkowo niewielkiej głębokości i uwalniają je wewnątrz domów. Energia ta jest stale odnawiana przez promieniowanie słoneczne i ogrzewanie ze środka Ziemi. Jednym z najważniejszych czynników prawidłowej i ekonomicznej pracy tego typu instalacji jest dolne źródło ciepła, którym może być kolektor poziomy lub pionowy – sonda gruntowa. Zaletą tego drugiego wariantu jest wysoka sprawność układu przez cały sezon grzewczy, wynikająca z niewielkiej podatności gruntu na zmiany warunków atmosferycznych. Pionowa sonda pompy ciepła to także idealna opcja w sytuacji, gdy mamy do czynienia z działką o niewielkiej powierzchni lub gdy sposób jej zagospodarowania uniemożliwia wykorzystanie kolektora poziomego. Instalacja taka polega na wykonaniu odwiertów w gruncie i umieszczeniu w nich nitek kolektora – rur polietylenowych zakończonych sondą, w których krąży glikol. Rury w otworach wiertniczych połączone są U-kształtną końcówką. Czynnik krążący w wymienniku gruntowym powinien mieć temperaturę na początku wymiennika od -4°C do -2°C a na końcu wymiennika od 0°C do 2°C. Z 1 m odwiertu można uzyskiwać około 40 do 50 W mocy chłodniczej, czyli w przeliczeniu odpowiada to mocy 50 do 70 W mocy cieplnej. Dla domu o powierzchni ok. 200 m2 wystarczą z reguły 2-3 odwierty oddalone od siebie o ok. 6-10 m. W zależności od warunków glebowych długość kolektora może się wahać w przedziale 16-30 m na 1 kW nominalnej mocy grzewczej pompy ciepła. – wyjaśnia Maciej Sokolik z firmy Thermaflex Izolacji.REKLAMA:
Aby uzyskać optymalną wydajność dolnego źródła ciepła, niezależnie od pory roku, warto już na etapie projektowania instalacji zadbać o to, by ostatnie 15 m kanału pionowego zabezpieczyć przed stratami przesyłowymi, wpływającymi na opłacalność takiej inwestycji. Przykładowo, zastosowanie kanałów termoizolacyjnych ProtecTube firmy Thermaflex, wykonanych z wysokiej jakości ekologicznej pianki polietylenowej, pozwala obniżyć straty ciepła nawet o 70%, co przekłada się wprost na wymierne korzyści finansowe.

Systemowa ochrona przed stratami ciepła
Procesom przetwarzania, przesyłu i użytkowania energii towarzyszą zawsze określone straty. Nie można ich całkowicie wyeliminować, ważne jest poszukiwanie takich technologii, aby deficyt ten był jak najmniejszy. Do efektywnego transportu ciepła potrzebny jest system rurowy z trwałą i pewną termoizolacją oraz niezawodną techniką łączenia. Doświadczenie pokazuje, że w praktyce najlepiej sprawdzają się kompleksowe rozwiązania systemowe. Maksymalne bezpieczeństwo i trwałość instalacji dolnego źródła ciepła zapewni wyjątkowo elastyczny i wytrzymały kanał izolacyjny ProtecTube firmy Thermaflex. Materiał izolacyjny wykonany został z ekstrudowanej poliolefiny i wykończony odporną na opory powierzchnią wewnętrzną. Zgrzana powierzchnia pomiędzy zamkniętokomórkową izolacją piankową a karbowaną rurą osłonową zapewnia szczelne i trwałe połączenie, uniemożliwiające penetrację wody gruntowej. Płaszcz osłonowy wykonany jest z polietylenu wysokiej gęstości (HDPE), z racji czego stanowi doskonałą ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi i obciążeniem gruntu. Lekkość i elastyczność kanału umożliwia szybkie i łatwe wprowadzenie rur wewnętrznych – sondy kolektora. Dobre parametry fizyczne i techniczne, trwałość w długim okresie eksploatacji, przyjazność środowisku oraz łatwość montażu sprawiają, że ProtecTube znajdują uznanie wśród projektantów, instalatorów i inwestorów w Polsce, a także poza granicami naszego kraju.REKLAMA:
REKLAMA:
Źródło: Thermaflex