6 sygnałów, że na Twoim poddaszu zamieszkała kuna i sposób na rozwiązanie tego problemu

Podziel się:

Z doświadczenia wiemy, że dom to dla większości z nas najważniejsza inwestycja w życiu. Niestety, bywa ona atrakcyjna nie tylko dla nas, ale i dla dzikich lokatorów. Kuna domowa, choć wygląda niepozornie, potrafi w ciągu jednego sezonu zamienić precyzyjnie wykonane ocieplenie w ruinę.

Fot: ociepleniedachu.jpg


Wielu właścicieli domów dzwoni do nas w momencie, gdy zniszczenia są już bardzo zaawansowane. Kluczem do uratowania dachu jest szybka reakcja.
Oto jak rozpoznać, że Twój dom stał się celem ataku, i dlaczego standardowe metody ocieplania czasem przegrywają z naturą.

Dlaczego tradycyjna izolacja to dla kuny idealne warunki?

Większość polskich domów ocieplona jest wełną mineralną w matach. Dla kuny to materiał idealny, ponieważ łatwo się go rozrywa, jest miękki i doskonale trzyma ciepło. Zwierzę buduje w nim skomplikowane systemy korytarzy. Każdy taki tunel to ogromna wyrwa w izolacji, przez którą ucieka Twoje ciepło i pieniądze.

Sygnały świadczące o tym, że kuna w dachu niszczy izolację:

  • nocne odgłosy ruchu i drapania nad sufitem,

  • ubytki wełny mineralnej przy okapie lub w rynnie,

  • wyraźnie chłodniejszy pokój na poddaszu mimo grzania,

  • zacieki na skosach bez oznak nieszczelności pokrycia,

  • ślady łap i zabrudzenia na rynnach, rurach spustowych, elewacji,

  • nagły wzrost liczby much i insektów w okolicy poddasza.

Ratunek dla dachu, czyli technologia wdmuchiwania

Gdy potwierdzimy obecność kuny w dachu, nie układamy ponownie wełny w rolkach. Przy takich szkodach ważna jest odbudowa ciągłości izolacji oraz zniechęcenie zwierzęcia do ponownego zasiedlenia.

W Rebizant stosujemy wdmuchiwanie celulozy, ponieważ daje szczelne wypełnienie pól międzykrokwiowych i stref przy murłacie, koszach oraz przejściach instalacyjnych. Dla kuny celuloza działa odstraszająco. Dodatkowo sypka struktura materiału ogranicza utrzymanie tuneli, które powstają po wyciągniętej wełnie.

Naprawa dachu po kunie bez niszczenia Twojego wnętrza

Wielu z nas kojarzy naprawę dachu z kurzem, hałasem i zrywaniem płyt gipsowo-kartonowych. W Rebizant pracujemy inaczej. Nasza specjalność to naprawa dachu po kunach. Działamy od zewnątrz, ściągając fragmenty dachówki, lub wykonujemy małe otwory techniczne, przez które wdmuchujemy materiał pod ciśnieniem. Szybko, czysto i skutecznie.

Na koniec zabezpieczamy dostęp. Sama wymiana izolacji nie wystarczy, jeśli wejścia w okapie pozostaną otwarte. Dobieramy zabezpieczenia mechaniczne do dachu, zwykle w grę wchodzą siatki i grzebienie okapu, żeby odciąć stałą trasę wejścia.

Postaw na spokój z Rebizant

Zamiast zgadywać, co zostało z ocieplenia po wizycie kuny, sprawdzamy przegrodę i przywracamy jej szczelność w sposób, który dla nas ma sens techniczny, a dla klienta - finansowy. Do naprawy podchodzimy kompleksowo - tak aby problem nie wracał przy pierwszych chłodach. Pracujemy na terenie niemal całego kraju.

Zadzwoń i umów się na oględziny. Wejdź też na naszą stronę izolacjedachu.pl, obejrzysz tam zdjęcia z realizacji i zobaczysz, jak działamy krok po kroku, od diagnozy po naprawę i zabezpieczenie dachu.

Jeśli słyszysz niepokojące odgłosy nad głową lub czujesz, że Twój dach przestał trzymać ciepło, nie zwlekaj.

REKLAMA:
REKLAMA:
REKLAMA:
Źródło: Materiał Partnera
#dachy #promowany #promowany_dachy #promowany_izolacje #poradnik #materiał partnera

Więcej tematów: