Jeszcze kilka lat temu marzyliśmy o domu liczącym setki metrów kwadratowych. Dziś coraz częściej marzymy o prostocie, bliskości, codziennym komforcie, który jest łatwiejszy do uzyskania na mniejszej przestrzeni. Kompaktowy dom o powierzchni użytkowej około 100 m² przestał być kompromisem. Stał się świadomym wyborem.

Mniej znaczy bliżej
Współczesna architektura mieszkaniowa coraz odważniej rezygnuje z rozmachu na rzecz precyzji. Dom na 100 m² to zwykle trzy sypialnie, przemyślane strefy, w których nic nie jest przypadkowe – bo przy mniejszym metrażu każdy metr musi być funkcjonalny. To budownictwo bliższe ludziom: prostsze w realizacji, tańsze w utrzymaniu, a przy tym wcale nie mniej eleganckie.
Dobrym przykładem tego podejścia jest historia Klaudii, autorki instagramowego profilu @mily.domek, która wraz z rodziną zrealizowała swój dom marzeń właśnie na 100 metrach kwadratowych – i, co ciekawe, w dużej mierze własnymi rękami.
- Marzyliśmy o 200-metrowym domu, ale niestety marzenia poszły na bok i stwierdziliśmy, że będziemy budować dom, na jaki nas stać. Wybraliśmy projekt prosty w budowie, a zarazem taki, który nam się wizualnie podoba – wspomina Klaudia w filmie opublikowanym na kanale @ogladamydomymarzen na YouTube.

Dom budowała cała rodzina – bez wielkiej ekipy budowlanej, za to z pełnym zaangażowaniem. Wybór padł na projekt „Dom w Kostrzewach 4” z pracowni ARCHON+: parterowy, bez schodów, o powierzchni użytkowej ok. 95 m² (licząc z kotłownią – niespełna 100 m² powierzchni całkowitej), zaprojektowany z myślą o czteroosobowej rodzinie w układzie 2+2. Prosta, uporządkowana bryła okazała się na tyle przystępna konstrukcyjnie, że budowa przestała być wyzwaniem zarezerwowanym wyłącznie dla dużych ekip wykonawczych. To historia, która dobrze pokazuje, dokąd zmierza dziś polskie budownictwo jednorodzinne: w stronę domów mądrze zaprojektowanych, a nie po prostu dużych.
Sam układ funkcjonalny to esencja tego, o czym mówi się dziś w architekturze małych domów: jasny podział na strefę dzienną i prywatną. Niemal 30-metrowy salon z jadalnią i 10-metrową kuchnią z półwyspem otwiera się na ogród dzięki dużym przeszkleniom i przesuwnym drzwiom tarasowym – z poziomu kuchni można spokojnie obserwować dzieci bawiące się na dworze. Po drugiej stronie domu, w cichszej części, znalazły się trzy sypialnie: dwa pokoje dziecięce po 10 m², sypialnia małżeńska 13,5 m² z garderobą, a także dwie łazienki i praktyczny wiatrołap z podcieniem wejściowym. Nic dodać, nic ująć – dokładnie tyle przestrzeni, ile rodzina naprawdę potrzebuje.
Mniejszy metraż nie oznaczał jednak żadnych kompromisów estetycznych.
- Pomimo tego, że to nie jest te 200 m, a 100, obiecałam sobie, że urządzę go tak, że każdy, kto do nas przyjdzie, powie: »Wow, ale tu ładnie« – mówi Klaudia.

Dach, który dopełnia bryłę
Przy tak oszczędnej, geometrycznej bryle dach przestaje być tylko elementem technicznym. Staje się ostatnim, decydującym akcentem, który albo podkreśli harmonię i piękno architektury, albo wprowadzi w niej niepotrzebny chaos. Dlatego w projektach tego typu coraz częściej sięga się po dachówki płaskie – takie, które nie konkurują z prostotą formy budynku, lecz ją domykają.
Dachówka SIMPLA marki swissporTON (dawniej marka CREATON) to właśnie taki wybór. Jej płaski, precyzyjnie zaprojektowany profil tworzy jednolitą, spokojną powierzchnię dachu – bez zbędnej gry cieni, bez dekoracyjnego przeładowania. To rozwiązanie, które doskonale rozumie język współczesnej architektury: liczy się czystość linii, a nie dekoracyjność. Na domach o kompaktowej bryle, jak ten zbudowany przez Klaudię, taki dach jest naturalnym przedłużeniem ściany – elegancko domyka bryłę.
W przypadku Klaudii wybór dachówki nie był przypadkowy, gdyż w jej rodzinie znana była doskonale tematyka dachów.
- Dachówkę SIMPLA wybrał mój mąż, który kiedyś pracował jako przedstawiciel handlowy, sprzedając właśnie dachy, i znał temat od podszewki. Wiedział, że płaska dachówka to idealny wybór, ponieważ przede wszystkim pięknie się prezentuje, a dom wygląda dzięki niej elegancko – opowiada Klaudia. - Wybraliśmy ją również dlatego, że posiada glazurę, a co za tym idzie – jest bardziej odporna na zabrudzenia. To też skłoniło nas do wyboru dachówki marki swissporTON.

Detal, który widać dopiero z bliska
Minimalizm SIMPLA marki swssporTON to nie tylko efekt wizualny. Elastyczny system układania z przesunięciem pozwala estetycznie wykończyć nawet nietypowe połacie, a kompletny zestaw akcesoriów – dachówki boczne, wentylacyjne, elementy kalenicowe i koszowe – sprawia, że cały dach, od kalenicy po okap, zachowuje spójny, uporządkowany charakter. To właśnie ta spójność powoduje, że mały dom nie wygląda na „skromny” – wygląda na dopracowany.
Za tą prostotą kryją się też konkretne rozwiązania konstrukcyjne. Jak tłumaczy ekspert swisspor Polska – Michał Kacprzak (Ekspert ds. produktów marki swissporTON): „system zamków SIMPLA daje dużą elastyczność zastosowania: szeroki zamek górny, podwójny zamek boczny i odpowiednio duży zakład pozwalają układać dachówkę już od stosunkowo niewielkich kątów nachylenia połaci. To dach, który równie dobrze sprawdzi się na klasycznej, stromej więźbie, jak i na łagodniejszych, nowoczesnych bryłach – takich jak dom Klaudii”.

Docenić warto też walor, o którym rzadko się myśli, wybierając pokrycie dachowe – ciszę. Dachówka ceramiczna zapewnia wyraźnie lepszą izolację akustyczną niż wiele innych materiałów: tłumi odgłos intensywnego deszczu nawet o kilkanaście decybeli, co dla domowników odczuwalne jest jako niemal dwukrotnie cichszy dach.
Dla inwestorów, którzy – jak Klaudia – budują świadomie i często samodzielnie, ma to jeszcze jedno znaczenie: mniej improwizacji na dachu, mniej nieprzewidzianych detali do rozwiązania w trakcie prac. System, który myśli za wykonawcę, to prawdziwy komfort na budowie.

Mały dom z charakterem
Trend na 100-metrowe domy to coś więcej niż odpowiedź na rosnące koszty budowy. To zmiana w sposobie myślenia o mieszkaniu – bliżej rodziny, bliżej ogrodu, bliżej tego, co naprawdę ważne. Sama Klaudia, po latach mieszkania w swoim domu, nie ma wątpliwości, że to był dobry wybór.
- Na ten moment nie zmieniłabym domu na żaden inny. Nie brakuje mi schodów ani kolejnego piętra. Każda z dziewczynek ma swój pokój, są dwie łazienki i co najważniejsze – cieszymy się tutaj wspólnym czasem – mówi. - Ta przestrzeń, jej spokój i moja rodzina dają mi energię do życia. To jest moje miejsce na ziemi.
A skoro bryła domu ma być spokojna i przemyślana, dach nad nią powinien być taki sam. Płaska dachówka SIMPLA marki swissporTON pokazuje, że nowoczesność i mniejsza bryła mogą iść w parze – i że najpiękniejsze domy niekoniecznie muszą być największe.
Więcej na www.swissporTON.pl/simpla