<

Słońce, figi i leniwe niedziele,czyli wyśnione życie Kariny Snuszki

Dom odnalazła przypadkiem, choć jak sama twierdzi, bardziej wierzy w przeznaczenie. - Słonecznej ostoi, z dala od zgiełku miasta, szukałam latami. Miały być Włochy, w końcu znam je od dzieciństwa, ale to właśnie Akwitania rozkochała mnie w sobie bez pamięci. I ten dom! Wystarczyło...

Więcej...
Loading...