Roślinność na dachu to nie ekstrawagancja współczesnego świata. Podobne rozwiązania znane były już w starożytności. W zależności od potrzeb, pełniły funkcje rekreacyjno-estetyczne, zabezpieczały przed ucieczką ciepła przez dach czy minimalizowały ryzyko pożaru.

Współczesna wersja dachów zielonych została zainicjowana przez Le Corbusiera, francuskiego architekta i urbanistę, który sformułował pięć punktów nowoczesnej architektury. Jednym z nich były płaskie dachy i tarasy na dachach. Zdaniem Le Corbusiera, architektura powinna być kształtowana przez trzy podstawowe elementy: słońce, przestrzeń i zieleń. Zielony dach może być remedium na wiele negatywnych skutków urbanizacji – pomaga zmniejszyć efekt miejskiej wyspy ciepła, sprzyja poprawie jakości powietrza, pozwala choć częściowo odzyskać biologicznie czynną powierzchnię przeznaczoną pod budowę obiektu. Świat betonu, aluminium, szkła, dzięki przełamaniu zielonymi oazami, zyskuje nowy wymiar – bardziej ludzki, przyjazny, ciepły, urozmaicony pod względem kolorystycznym, funkcjonalnym i estetycznym. Przekłada się to bezpośrednio na komfort psychiczny i samopoczucie ludzi zamieszkujących współczesne miejskie przestrzenie. Zieleń działa kojąco, wyciszająco, pozwala „naładować akumulatory”, odstresować się. Zwiększa się funkcjonalność obiektu – na zagospodarowanym dachu można zaprojektować taras widokowy, ogród, stworzyć miejsce komfortowego wypoczynku i relaksu dla dorosłych i dla dzieci.

REKLAMA:
Dach zielony można ponadto wyposażyć w instalację magazynującą, oczyszczającą i uzdatniającą wodę opadową. Po zakończeniu procesu uzdatniania może być wykorzystana do celów gospodarczo-bytowych. Deszczówka jest bardziej miękka w porównaniu z wodą wodociągową, mniej zakamieniona, a jej parametry są bardzo korzystne dla roślin. Z powodzeniem można więc wykorzystywać gromadzoną wodę do podlewania ogrodu na dachu. Dobra retencja wód pozwala na zmniejszenie zarówno kosztów za odprowadzanie wód ściekowych do kanalizacji, jak i wynikających ze zużycia wody wodociągowej na cele gospodarczo-bytowe.

1. Zdecydowanie słabsze i wolniejsze nagrzewanie się zazielenionej powierzchni w porównaniu z tradycyjnymi pokryciami – poszczególne warstwy ograniczają przenikanie promieniowania słonecznego do warstwy hydroizolacyjnej, wydłużając w ten sposób jej trwałość, a także minimalizując ryzyko powstania uszkodzeń pokrycia wywołanych ekstremalnie wysokimi temperaturami.
2. Wykonanie zieleni na dachu skutecznie chroni pokrycie przed destrukcyjnym wpływem niskich temperatur, wskutek których mogłoby dochodzić do uszkodzeń pokrycia. Poszczególne warstwy tworzące zielony dach zabezpieczają przed skutkami mrozu. Ponadto konstrukcja dachu zielonego poprawia parametry termoizolacyjne dachu – jego nagrzewanie latem i wychłodzenie zimą ulegają dużemu ograniczeniu. Ograniczona zostaje też rozpiętość dobowych temperatur powodująca naprężenia w pokryciu, co ma bezpośredni wpływ na minimalizowanie ryzyka mikropęknięć zewnętrznej warstwy dachu.

4. Zieleń na dachu sprawia, że pokrycie jest lepiej zabezpieczone przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi (gradobiciem, silnymi wiatrami itp.) oraz zwiększa się jego odporność w przypadku pożaru.
5. Zaletą zielonej konstrukcji na dachu jest zdolność tłumienia dźwięków – warstwy tworzące konstrukcję neutralizują hałas generowany przez opady; chronią też przed uciążliwymi dźwiękami, które powstają w efekcie użytkowania zielonego dachu, a także ograniczają odbijanie dźwięków nawet o 3 dB. Dzięki zastosowaniu zielonego dachu można zmniejszyć hałas w pomieszczeniach średnio o ok. 8 dB.
6. Walory termoizolacyjne zielonego dachu sprawiają, że w istotny sposób można zmniejszyć koszty ogrzewania budynku – poprawia się tym samym efektowność jego użytkowania.

8. Dach zielony podwyższa atrakcyjność obiektu, a także podnosi jego estetykę i funkcjonalność. Możliwość korzystania z własnej zielonej przestrzeni, zaaranżowanej w atrakcyjny dla mieszkańców sposób i dostępnej tylko dla nich, sprawia, że wzrasta wartość zlokalizowanych w budynku mieszkań.
9. Roślinność porastająca zielony dach nie tylko nawilża i wyrównuje temperaturę powietrza, ale też jest naturalnym filtrem usuwającym z niego część zanieczyszczeń.

Zalety zielonych dachów są niepodważalne, a konstrukcje tego typu cieszą się dużą i rosnącą popularnością w wielu krajach. Powstają również w Polsce, choć jeszcze nie na taką skalę, jak np. w Skandynawii czy w Niemczech. Powodem z jednej strony są brak zakorzenionej tradycji wykonywania tego typu pokryć, niska świadomość zalet dachu, mała wiedza potencjalnych inwestorów na temat możliwości i ewentualnych zagrożeń, jakie stwarza konstrukcja, z drugiej – koszty.
Trzeba mieć świadomość, że ogród na dachu wymaga odpowiedniej nośności stropu, zdolnej przenieść obciążenia generowane przez warstwę wegetacyjną i roślinność. W przypadku dachu w systemie intensywnym obciążenie zależy od grubości substratu i rodzaju roślinności, przy czym może ono być nawet większe niż 800-1000 kg/m2; dach w systemie ekstensywnym jest lżejszy, ale też jego waga wynosi średnio 150-200 kg/m2. Oznacza to, że – by móc założyć ogród na dachu – należy albo wzmocnić już istniejący strop, albo, w przypadku nowego obiektu, przystosować go odpowiednio do planowanych obciążeń. A to generuje dodatkowe koszty już na etapie projektowania obiektu. Kolejne pojawiają się na etapie wykonawstwa. Dach zielony musi być wykonany perfekcyjnie, z zastosowaniem najlepszych materiałów. Próba oszczędzania na składowych systemu, zwłaszcza na projekcie i realizacji hydroizolacji i odwodnienia połaci, to świadome narażanie konstrukcji na ryzyko niestabilności i zniszczenia. Odpowiednie odwodnienie dachu ma decydujący wpływ na to, czy roślinność będzie miała sprzyjające warunki rozwoju, czy też ulegnie zniszczeniu. Z kolei wykonanie hydroizolacji niedostatecznie zabezpieczonej przed przerastaniem korzeniami spowoduje jej destrukcję, pociągając za sobą ogromne koszty związane nie tylko z koniecznością usunięcia i położenia na nowo poszczególnych warstw dachu zielonego, ale też eliminacji skutków przerwania warstwy wodochronnej (zawilgocony strop i pomieszczenia w budynku itp.).
Planując dach zielony, należy więc liczyć się z tym, że dobrej jakości materiały (odpowiadające na ogół niemieckim normom i wymogom technicznym, ponieważ z braku polskich te są zazwyczaj stosowane) to niemały wydatek. Kolejnym jest odpowiedniej klasy i grubości substrat, dostosowany do systemu zazieleniania i potrzeb planowanej roślinności.
Bardzo ważne jest więc nie tylko zastosowanie odpowiednich, dedykowanych konkretnym rozwiązaniom, wytrzymałych i odpornych materiałów, ale i zlecenie prac profesjonalnym formom, specjalizującym się w wykonywaniu dachów zielonych i dysponującym doświadczeniem, które są w stanie poprzeć referencjami. Nawet wykonanie niewielkiego ogrodu na dachu prywatnego domu zlećmy profesjonaliście, a nie dekarzowi – nawet świetnemu, który wcześniej nie miał do czynienia z tego typu konstrukcjami. Naturalnie, są to większe koszty, ale w końcu chodzi o nasze pieniądze i nasz – suchy – dach nad głową!
Dach ekstensywny, zarówno na etapie projektowania, wykonawstwa i eksploatacji, jest tańszy od intensywnego, choć bez wątpienia mniej efektowny, a ponadto zasadniczo nieprzeznaczony na cele użytkowe. Dach w systemie intensywnym generuje wyższe koszty eksploatacyjne – wymaga regularnego nawożenia, nawadniania, pielęgnacji (koszenie trawników, usuwanie obumarłych roślin itp.). Dodatkowym kosztem są systemu automatycznego nawadniania, odzysku deszczówki. W obu przypadkach niezbędne jest też odśnieżanie połaci w przypadku dużych opadów śniegu, by dodatkowy ciężar nie zagroził konstrukcji budynku.
Koszty są duże, jednak zysk nie do przecenienia. Dach zielony to oaza w miejskiej dżungli, maleńkie, zielone płuco, które sprawia, że żyje się lepiej.
REKLAMA:
REKLAMA:
Źródło: obud.pl