Do niedawna bezpieczeństwo pracy kojarzyło się przede wszystkim z procedurami, środkami ochrony indywidualnej i technicznymi zabezpieczeniami stanowisk. Dziś coraz więcej uwagi poświęca się czynnikom, których nie widać na pierwszy rzut oka, a które mają realny wpływ na bezpieczeństwo pracowników – stresowi, przeciążeniu, jakości komunikacji czy relacjom w zespole. Jak zmienia się podejście do BHP w środowisku produkcyjnym i jakie doświadczenia płyną z działań realizowanych w Cedo? O tym opowiada Anna Połchowska, HSE Manager w Cedo.

Eksperci Centralnego Instytutu Ochrony Pracy zwracają uwagę, że stres, presja czasu czy przeciążenie obowiązkami mogą wpływać na koncentrację, podejmowanie decyzji oraz bezpieczeństwo pracy. W środowisku produkcyjnym, gdzie wiele procesów opiera się na powtarzalności działań i szybkiej ocenie sytuacji, znaczenie tych czynników staje się szczególnie istotne.
Bezpieczeństwo psychologiczne wpływa na bezpieczeństwo pracy
Współczesne podejście do BHP uwzględnia nie tylko zagrożenia fizyczne, ale również czynniki wpływające na zachowania i decyzje pracowników. Znaczenie mają nie tylko procedury, lecz także organizacja pracy, komunikacja czy poziom wsparcia w zespole.
– W wielu przypadkach bezpośrednią przyczyną wypadku nie jest brak procedury, ale moment nieuwagi, zmęczenie czy presja czasu. To czynniki, które trudno zmierzyć, ale mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo pracy. Dziś zagrożenia psychospołeczne są pełnoprawnym elementem zarządzania bezpieczeństwem. Stres, przeciążenie czy brak poczucia wsparcia mogą wpływać na sposób podejmowania decyzji i zwiększać ryzyko błędów. Z tego powodu bezpieczeństwo nie może być traktowane wyłącznie jako zbiór procedur – musi być obecne w codziennych zachowaniach, relacjach i kulturze organizacyjnej. Trzeba też pamiętać, że zmiana nie jest wydarzeniem, lecz procesem – mówi Anna Połchowska, HSE Manager w Cedo.
Presja czasu a bezpieczeństwo pracy
Pośpiech rzadko pojawia się w raportach powypadkowych jako bezpośrednia przyczyna zdarzenia. W praktyce jednak często jest jednym z elementów, które prowadzą do błędów, pomijania rutynowych czynności i podejmowania ryzykownych decyzji.
– Wypadki bardzo rzadko są efektem jednego zdarzenia. Najczęściej składa się na nie wiele elementów: rutyna, zmęczenie, presja czasu czy przekonanie, że „tym razem nic się nie stanie”. Dlatego tak ważne jest budowanie świadomości, że bezpieczeństwo zależy nie tylko od znajomości zasad, ale również od decyzji podejmowanych każdego dnia. Pracownik powinien wiedzieć, że ma prawo pracować bez pośpiechu i reagować wtedy, gdy warunki nie pozwalają na bezpieczne wykonanie zadania – mówi Anna Połchowska.
Właśnie dlatego coraz większą uwagę zwraca się dziś na sposób organizacji pracy i czynniki wpływające na codzienne zachowania pracowników. W wielu przypadkach zagrożenie pojawia się nie w momencie wykonywania zadania, lecz znacznie wcześniej – gdy pośpiech, rutyna lub presja zaczynają wpływać na podejmowane decyzje.
Zdrowe środowisko pracy to element bezpieczeństwa
Sama świadomość zagrożeń nie wystarczy, jeśli pracownik nie ma narzędzi, wsparcia i przestrzeni do reagowania na pojawiające się problemy.
– Chcemy, aby pracownicy nie tylko znali zasady, ale rozumieli, dlaczego są one ważne. Dlatego rozwijamy rozwiązania pozwalające zgłaszać uwagi i problemy, a jednocześnie zapewniamy dostęp do profesjonalnego wsparcia. Od dwóch lat pracownicy mogą korzystać z platformy oferującej anonimowe konsultacje psychologiczne, wsparcie ekspertów oraz warsztaty rozwojowe. Zależy nam, aby widzieli, że zgłaszane problemy prowadzą do realnych zmian. Tylko wtedy można budować zaangażowanie i odpowiedzialność za wspólne środowisko pracy – podkreśla ekspertka.
Nie szukamy winnych, szukamy przyczyn
Równie istotne jak identyfikowanie zagrożeń jest sposób, w jaki organizacja reaguje na błędy i niebezpieczne sytuacje. Coraz większą rolę odgrywa analiza przyczyn źródłowych oraz koncentracja na rozwiązaniach zamiast poszukiwaniu winnych.
– Jeśli widzimy niebezpieczne zachowanie, nie skupiamy się na ocenie pracownika, ale na sytuacji. Rozmawiamy o tym, co można zrobić lepiej i jak zmienić sposób działania, bo przyczyną problemu nie jest zła wola, lecz brak odpowiednich narzędzi, niewystarczające szkolenie czy organizacja pracy. Dlatego tak ważne jest docieranie do przyczyn źródłowych, a nie wyłącznie usuwanie skutków – tłumaczy Anna Połchowska.
Kulturę bezpieczeństwa buduje się latami
Największym wyzwaniem nie jest wdrożenie pojedynczej inicjatywy, lecz utrzymanie zmiany w postępowaniu pracowników. Trwała poprawa bezpieczeństwa wymaga konsekwencji, zaangażowania i wspólnego rozumienia celu przez całą organizację.
– Naszym celem było przejście od myślenia o bezpieczeństwie jako priorytecie do traktowania go jako wartości. Priorytety mogą zmieniać się wraz z sytuacją biznesową, natomiast wartości pozostają niezmienne. Dlatego tak ważne jest, aby bezpieczeństwo było obecne w decyzjach i sposobie komunikacji wszystkich pracowników – podsumowuje HSE Manager w Cedo.
Rosnące znaczenie czynników psychospołecznych pokazuje, że skuteczne zarządzanie bezpieczeństwem nie kończy się na procedurach i rozwiązaniach technicznych. Równie ważne są organizacja pracy, poziom zaufania i jakość komunikacji. To właśnie te elementy często decydują o tym, czy po zakończonej zmianie bezpiecznie wrócą do domu.
Cedo sp. z o.o. to firma z ponad 30-letnim doświadczeniem na rynku polskim. Siedziba spółki oraz dwa zakłady produkcyjne znajdują się w Kątach Wrocławskich. W portfolio produktowym znajdują się artykuły codziennego użytku dla gospodarstw domowych – w tym worki na odpady, ściereczki bawełniane, papier do pieczenia oraz folia aluminiowa.
W swojej działalności firma uwzględnia aspekty środowiskowe, m.in. poprzez wykorzystywanie w wybranych produktach materiałów pochodzących z recyklingu oraz rozwijanie rozwiązań wspierających efektywne gospodarowanie odpadami.
Produkty oferowane są zarówno w modelu „private label” dla sieci handlowych, jak i pod marką własną Paclan.